Wyspa Hamata, położona na południowym krańcu egipskiego wybrzeża Morza Czerwonego, przyciąga tych, którzy mają dość zatłoczonej Hurghady i chcą zamienić gwar kurortów na ciszę, turkusową wodę i rafy, które wciąż wyglądają jak z folderów sprzed dwudziestu lat. To miejsce dla konkretnych planów. Wyspa Hamata to w praktyce dzikie plaże, łodzie nurkowe i jedne z najbardziej dziewiczych raf w Egipcie – bez dyskoteki za ścianą hotelu i bez tłumów snorkujących w pomarańczowych kapokach.
Gdzie leży wyspa Hamata i jak tam dotrzeć
Wyspa Hamata (często nazywana po prostu Hamata Island albo jedną z wysp archipelagu Qulaan) leży na południe od Marsa Alam, w rejonie miejscowości Berenice. To część chronionego obszaru Wadi El Gemal National Park, czyli jednego z najcenniejszych fragmentów egipskiego wybrzeża.
Dojazd nie jest skomplikowany, ale wymaga trochę cierpliwości. Najczęściej wybierane opcje:
- Samolot do Marsa Alam – potem transfer busem lub samochodem (ok. 2,5–3 godziny jazdy na południe do portu Hamata).
- Lot do Hurghady – dłuższy transfer (4,5–5,5 godziny), ale więcej połączeń z Europy.
- Rejsy nurkowe (liveaboard) – część łodzi safari w rejonie St. John’s i Fury Shoals zahacza o okolice Hamata i okoliczne rafy.
Na samą wyspę nie pływa się regularnym promem. Najczęściej robi się to w formie wycieczki łodzią – z portu Hamata lub z hoteli położonych najbardziej na południe. Operatorzy nurkowi łączą zwykle pobyt na wyspie z nurkowaniem i snorkelingiem na pobliskich rafach.
Warunki do nurkowania i snurkowania
Rejon Hamata jest spokojniejszy niż północ Morza Czerwonego. Mniej łodzi, mniej hałasu, za to więcej wrażeń pod wodą. To przekłada się na warunki, które szczególnie doceniają nurkowie z butlą, freediverzy i osoby, które dopiero zaczynają przygodę ze snorkelingiem.
Sezon, temperatura wody i widoczność
Do Hamata można jechać przez cały rok, ale pewne miesiące zdecydowanie się wyróżniają.
- Temperatura wody: od ok. 22–23°C zimą (styczeń–luty) do 29–30°C latem (sierpień–wrzesień).
- Widoczność: standard to 20–30 metrów. W spokojne, bezwietrzne dni przy rafach bywa jeszcze lepiej.
- Wiatr: południe Egiptu potrafi solidnie wiać, zwłaszcza w zimie. Dla kitesurferów – plus, dla zmarzluchów – powód, by zabrać cieplejszy piankowy kombinezon.
Za najwygodniejsze do nurkowania i snorkelingu uznaje się okres od marca do czerwca oraz od października do połowy grudnia. Latem jest pięknie, ale bywa bardzo gorąco na powierzchni, a zimą komfort pod wodą spada przez niższą temperaturę i silniejszy wiatr.
Osobom początkującym w nurkowaniu lub pływaniu zaleca się raczej miesiące z łagodniejszym wiatrem (wiosna, jesień), bo fala przy samym brzegu i przy rafie potrafi utrudnić pierwsze zanurzenia.
Podwodny świat wokół Hamata
To, co przyciąga na wyspę Hamata, nie znajduje się tak naprawdę na piasku, tylko kilka – kilkanaście metrów od linii brzegu. Największe wrażenie robi jakość raf i stosunkowo mała skala zniszczeń w porównaniu z popularnymi kurortami.
Rafy i spotkania z większymi mieszkańcami morza
W okolicy Hamata i archipelagu Qulaan znajduje się kilka raf, które regularnie pojawiają się w planach centrów nurkowych:
- Sataya (Dolphin Reef) – ogromna laguna w kształcie półksiężyca, znana przede wszystkim z dużych stad delfinów. Snorkeling w przejrzystej, turkusowej wodzie i szansa na pływanie obok dzikich delfinów (z zachowaniem odpowiedniego dystansu) to główny magnes tego miejsca.
- Sial i Abu Galawa – rafy z ogromną ilością twardych i miękkich korali, gorgoniami i bogactwem życia ryb. Warte uwagi są zwłaszcza formacje stołowych korali i rozległe ogrody na 5–15 metrach – idealne głębokości dla początkujących nurków i snorkelerów.
- Mniejsze local reefs wokół samej Hamata – często równie ciekawe, ale mniej opisywane w katalogach. To tu widać, że presja turystyczna była dotąd mniejsza: więcej nienaruszonych korali, mniej połamanych struktur.
Życie morskie jest bardzo różnorodne. Spotyka się duże ławice barakud, snapperów, liczne gatunki ryb rafowych (błękitne surgeonfish, motylki, papugoryby), a na nieco większych głębokościach – rekiny rafowe, płaszczki, czasem żółwie. W niektórych miesiącach pojawiają się dugongi, choć to już kwestia dużego szczęścia i znajomości miejsc.
W rejonie Hamata wciąż można zobaczyć rafy o strukturze i kolorach, które w okolicach Hurghady i Szarm el-Szejk spotyka się już tylko miejscami – to jedna z ostatnich naprawdę dzikich części egipskiego Morza Czerwonego dostępnych z lądu.
Dla fotografów podwodnych to świetny teren: czysta woda, dużo naturalnego światła i sporo spokojnych, płytkich miejsc, gdzie można godzinami „polować” na ujęcia małych stworzeń – krewetek, ślimaków nagoskrzelnych czy koników morskich.
Jak wygląda dzień na wyspie Hamata
Wyspa sama w sobie jest niewielka, płaska i piaszczysta, z kilkoma fragmentami mangrowców i zaskakująco spokojną atmosferą. To nie jest wyspa z promenadą, kawiarniami i sklepikami z pamiątkami. Dzień kręci się tu wokół wody.
Typowy plan wygląda tak: poranne wypłynięcie łodzią, pierwsze nurkowanie lub snorkeling przy okolicznej rafie, potem przerwa na wyspie – kąpiel, plażowanie, czasem krótki spacer po piasku i mangrowcach – po czym kolejne wejście do wody na innym fragmencie rafy. Dla części osób to idealny reset: brak zasięgu, jedynie szum morza, słońce i turkusowa laguna.
Osoby, które oczekują bogatej infrastruktury, mogą poczuć się na Hamacie „zbyt pusto”. Taki jest jednak charakter tego miejsca – to baza wypadowa na rafy i spokojny azyl, a nie kurort typu all inclusive z pełnym programem animacji.
Dla kogo jest Hamata, a dla kogo nie
Wyspa Hamata i jej okolice najlepiej sprawdzają się w kilku scenariuszach:
- Nurkowie i freediverzy – to najbardziej oczywista grupa. Dziewicze rafy, cisza i mała liczba łodzi pozwalają skupić się na nurkowaniu, a nie walce o miejsce na ławce nurkowej.
- Miłośnicy snorkelingu – szczególnie ci, którzy chcą zobaczyć „prawdziwą rafę”, a nie tylko kilka porostów przy betonowym molo. Płytkie ogrody koralowe są tu naprawdę imponujące.
- Osoby szukające spokoju – im mniej atrakcji na lądzie, tym lepiej. Cisza, brak tłumów, brak miejskich świateł nocą.
Może to natomiast nie być najlepszy wybór dla:
- osób, które jadą do Egiptu głównie dla rozrywek wieczornych, klubów, zakupów i miejskiego życia,
- rodzin z małymi dziećmi, które potrzebują rozbudowanej infrastruktury (aquaparki, place zabaw, animacje),
- osób bardzo wrażliwych na brak stabilnego zasięgu i internetu – na Hamacie potrafi go po prostu nie być lub działać słabo.
Wyjazd w ten rejon dobrze się sprawdza jako druga lub trzecia wizyta w Egipcie: gdy standardowe kurorty są już „odhaczone”, a pojawia się ochota na coś bardziej autentycznego i spokojnego.
Praktyczne wskazówki: sprzęt, bezpieczeństwo, formalności
Mimo że Hamata to głównie natura, warto podejść do wyjazdu praktycznie. Odpowiednie przygotowanie zdecydowanie zwiększa komfort pobytu i bezpieczeństwo na wodzie.
Nurkowanie z centrum czy samodzielnie?
W przypadku Hamata samodzielne nurkowanie bez wsparcia lokalnego centrum nurkowego jest w praktyce bardzo trudne, a często po prostu nierealne. Potrzebna jest łódź, znajomość miejsc, aktualnych warunków i procedur w parku narodowym. Dlatego:
- Najbezpieczniej jest korzystać z usług licencjonowanego centrum nurkowego działającego w okolicy Marsa Alam / Hamata.
- Dla osób zaczynających przygodę z nurkowaniem dobrym rozwiązaniem są kursy podstawowe realizowane częściowo z brzegu, a częściowo z łodzi w okolicy Hamata – mało ludzi, spokój, wygodne zejścia do wody.
- Snorkelerzy powinni wybierać wycieczki z przewodnikiem, który zna miejsca, prądy i wie, gdzie bezpiecznie wejść i wyjść z wody.
W rejonie parku narodowego obowiązują czasem dodatkowe opłaty (tzw. marine park fee), które doliczane są do ceny wycieczki nurkowej czy snorkelingowej. Warto o to dopytać przed wyjazdem, żeby uniknąć zaskoczenia na miejscu.
Ze sprzętu przydaje się własna maska i fajka – jakość wypożyczonego sprzętu bywa różna, a dobrze dopasowana maska potrafi uratować cały wyjazd. Osobom mocno marznącym nawet w ciepłej wodzie przyda się cienka pianka (3 mm) lub przynajmniej lycra chroniąca przed słońcem i otarciami.
W rejonie Hamata słońce potrafi „przypiec” dużo mocniej, niż się wydaje – krem z filtrem SPF 50, koszulka UV i nakrycie głowy to praktycznie obowiązkowy zestaw, jeśli dzień ma być spędzony na łodzi i wodzie.
Pod kątem formalności sytuacja wygląda standardowo jak w reszcie Egiptu: wiza turystyczna (często kupowana na lotnisku), paszport z odpowiednią ważnością, podstawowe ubezpieczenie. Dla osób nurkujących zdecydowanie warto wykupić ubezpieczenie nurkowe obejmujące akcje ratunkowe i komorę dekompresyjną.
Podsumowanie: dlaczego Hamata to dobry wybór na rafy
Wyspa Hamata i jej okolice to propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć Morze Czerwone w wersji mniej turystycznej, a bardziej naturalnej. Mniej hoteli, mniej hałasu, za to więcej żywej rafy, więcej przestrzeni na łodzi i większa szansa na bliskie spotkania z delfinami czy żółwiami bez tłumu ludzi wokół.
To nie jest miejsce dla każdego, ale dla nurków, snorkelerów i osób ceniących spokój będzie to jeden z najbardziej satysfakcjonujących fragmentów egipskiego wybrzeża, jaki można odwiedzić bez konieczności wielodniowego safari na morzu. Jeśli celem wyjazdu jest rafa, nie shopping, Hamata bardzo często okazuje się strzałem w dziesiątkę.
